Ło matko! Juro do pracy! Koniec ferii - koniec wolnego - koniec czasu dla siebie! Dzisiejszy wpis będzie zapewne ostatnim wpisem w lutym. Nie wykluczone, że następny zrobię dopiero pod koniec przyszłego tygodnia.
Kartkę ze Stanów dostałam jakiś czas temu jako offa. A jest na niej żaglowiec Mayflower. Jest to mały, drewniany, trójmasztowy galeon handlowy, na którym pierwsi koloniści angielscy tzw. pielgrzymi w liczbie 102 osób, przybyli do Ameryki Północnej w 1620 roku. Przed zejściem na ląd wszyscy dorośli męscy osadnicy podpisali umowę zwaną Mayflower compact, w której ustalili zasady funkcjonowania nowej społeczności.
W kwietniu 1621 okręt powrócił do Anglii, zaś w roku 1624 wyszedł z eksploatacji i został prawdopodobnie rozebrany na opał. Wierną replikę okrętu Mayflower pod nazwą Mayflower II zbudowano w 1956 w Anglii. Obecnie statek ten można zwiedzać w Plymouth, w Nowej Anglii.
Info i cytaty:Wiki:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 lutego 2011
niedziela, 5 września 2010
Klify północnej Kaliforni.
Nadrabiając zaległości kartkowe chciałabym pokazać widokówkę, którą dostałam z US od Becky. Przedstawia ona fragment kalifornijskiego wybrzeża w rejonie hrabstwa Mendocino. Jest to czwarte co do wielkości hrabstwo w US. W jego granicach jest 9 indiańskich rezerwatów oraz wiele chronionych obszarów przyrodniczych. Ten region Kalifornii znany jest również z produkcji wina i lokalnego piwa, lasów Redwood oraz właśnie przepięknego klifowego wybrzeża.
Bardzo podoba mi się ta kartka. Becky napisała, że prawie codziennie wraz ze swoim psem Willa przychodzi na spacer na plażę. Gdybym miała takie wybrzeże blisko, też przychodziłabym tam często.
Oceanu nie mam w pobliżu, ale mam przepiękny Park Krajobrazowy i mimo, że rano było u mnie tylko 2 C wybrałam się po grzybki. Na mojej drodze wyrosły przepiękne młodziutkie podgrzybeczki i prawdziweczki, które obecnie zajmują trzy piętra suszarki. Grzecznie wysychają, a jak przyjdzie pora dostanie je moja teściowa i ugotuje mi wspaniałe pierożki z grzybowym nadzieniem. Mniam. Niestety ja do mącznych wyrobów ... nie nadaję się - nic mi nie wychodzi. Lewus ze mnie totalny w tych sprawach - ale pojeść to tak ... jak najbardziej.
Bardzo podoba mi się ta kartka. Becky napisała, że prawie codziennie wraz ze swoim psem Willa przychodzi na spacer na plażę. Gdybym miała takie wybrzeże blisko, też przychodziłabym tam często.
Oceanu nie mam w pobliżu, ale mam przepiękny Park Krajobrazowy i mimo, że rano było u mnie tylko 2 C wybrałam się po grzybki. Na mojej drodze wyrosły przepiękne młodziutkie podgrzybeczki i prawdziweczki, które obecnie zajmują trzy piętra suszarki. Grzecznie wysychają, a jak przyjdzie pora dostanie je moja teściowa i ugotuje mi wspaniałe pierożki z grzybowym nadzieniem. Mniam. Niestety ja do mącznych wyrobów ... nie nadaję się - nic mi nie wychodzi. Lewus ze mnie totalny w tych sprawach - ale pojeść to tak ... jak najbardziej.
czwartek, 2 września 2010
Floryda - Sunshine Skyway Bridge
Dziś spojrzałam na stos nieuporządkowanych kartek leżący na stoliku i pomyślałam "Żegnajcie wakacje ". Cóż... zaczął się rok szkolny, a wraz z nim powróciły obowiązki. Znów mniej czasu na własne sprawy i przyjemności. Mimo wszystko doszłam dziś do wniosku, że muszę napisać chociaż troszkę na temat nowej kartki z mostem, którą ostatnio dostałam, i że zaczynam mieć zaległości. I w ten sposób most zwyciężył z pisaniem przedmiotowego systemu oceniania - zrobi się go w niedzielę. :)
Sunshine Skyway Bridge - śliczna nazwa. Gdybym miała przetłumaczyć, powiedziałabym "Podniebna, słoneczna droga". Podniebna, gdyż wznosi się 50 metrów nad poziomem morza, słoneczna - bo to Floryda, Zatoka Tampa. Sunshine Skyway Bridge jest najdłuższym wykonanym z betonu mostem kablowym, jego długość wynosi 8851,4 metra. Budowa rozpoczeła się w maju 1980 r. a zakończyła kwietniu 1987 r. Most został wykonany ze stali oraz betonu, a budowa kosztowała 244 miliony dolarów.
Dziennie przejeżdża tędy 20 000 samochodów. W pobliżu mostu znajduje się bardzo ruchliwy port, dlatego też by nie był przeszkodą dla większych statków wznosi się 50 metrów nad poziomem wody.
Wcześniej w tym miejscu był inny most, który uległ zniszczeniu - w czasie potężnej burzy uderzył w niego statek. Ze względu na to jak zniszczony został jego poprzednik, bardzo duży nacisk został położony na ochronę przed statkami. Rozwiązaniem okazały się duże betonowe wyspy zwane "delfinami" które mają absorbować niechciane uderzenia. "Delfiny" są w stanie wytrzymać uderzenie ważącego 87 000 ton statku płynącego z prędkością 10 węzłów.
Zastanawiam się czy czuć na nim jakieś wibracje. Gdy widzę jakikolwiek most, to przypomina mi się jak pierwszy raz wjechałam w Warszawie na Most Syreny. Kurcze stałam na środku mostu w korku i w pewnym momencie poczułam jak się rusza. Dostałam takiego ataku paniki, że jeszcze chwila, a zostawiłabym samochód i uciekła. Teraz śmiać mi się z siebie chce, ale wtedy... Było minęło.
Chciałaby pokazać Wam jeszcze jedną kartkę, którą dostałam od Erin, gdyż strasznie podoba mi się delikatnie spieniona fala i zapraszające do jej oglądania leżaczki. Oj! Poleżałabym i popatrzyła na taki kojący widoczek i wsłuchała się chociaż przez moment w szmer wody.
To będzie taka kartka odtrutka na nadchodzącą zimę dla mnie!
Potrzebne info zaczerpnięte z Wikipedii:)
Pozdrawiam,
Beata
Sunshine Skyway Bridge - śliczna nazwa. Gdybym miała przetłumaczyć, powiedziałabym "Podniebna, słoneczna droga". Podniebna, gdyż wznosi się 50 metrów nad poziomem morza, słoneczna - bo to Floryda, Zatoka Tampa. Sunshine Skyway Bridge jest najdłuższym wykonanym z betonu mostem kablowym, jego długość wynosi 8851,4 metra. Budowa rozpoczeła się w maju 1980 r. a zakończyła kwietniu 1987 r. Most został wykonany ze stali oraz betonu, a budowa kosztowała 244 miliony dolarów.
Dziennie przejeżdża tędy 20 000 samochodów. W pobliżu mostu znajduje się bardzo ruchliwy port, dlatego też by nie był przeszkodą dla większych statków wznosi się 50 metrów nad poziomem wody.
Wcześniej w tym miejscu był inny most, który uległ zniszczeniu - w czasie potężnej burzy uderzył w niego statek. Ze względu na to jak zniszczony został jego poprzednik, bardzo duży nacisk został położony na ochronę przed statkami. Rozwiązaniem okazały się duże betonowe wyspy zwane "delfinami" które mają absorbować niechciane uderzenia. "Delfiny" są w stanie wytrzymać uderzenie ważącego 87 000 ton statku płynącego z prędkością 10 węzłów.
Zastanawiam się czy czuć na nim jakieś wibracje. Gdy widzę jakikolwiek most, to przypomina mi się jak pierwszy raz wjechałam w Warszawie na Most Syreny. Kurcze stałam na środku mostu w korku i w pewnym momencie poczułam jak się rusza. Dostałam takiego ataku paniki, że jeszcze chwila, a zostawiłabym samochód i uciekła. Teraz śmiać mi się z siebie chce, ale wtedy... Było minęło.
Chciałaby pokazać Wam jeszcze jedną kartkę, którą dostałam od Erin, gdyż strasznie podoba mi się delikatnie spieniona fala i zapraszające do jej oglądania leżaczki. Oj! Poleżałabym i popatrzyła na taki kojący widoczek i wsłuchała się chociaż przez moment w szmer wody.
To będzie taka kartka odtrutka na nadchodzącą zimę dla mnie!
Potrzebne info zaczerpnięte z Wikipedii:)
Pozdrawiam,
Beata
wtorek, 24 sierpnia 2010
US Route 10
Amerykańska autostrada nr 10 powstała w 1926 roku i biegła z zachodu na wschód łącząc Seattle z Detroit. Obecnie droga ma 909 km długości i przebiega tylko przez 4 stany. Jej wschodni koniec to Bay City w Michigan, a zachodni to West Fargo w Północnej Dakocie. Tak, ale co ma autostrada do widocznego na widokówce statku? Otóż: autostrada przecina jezioro Michigan. Widoczny na kartce statek S.S. Badger to regularnie kursujący po jeziorze prom, który łączy dwie części autostrady przedzielone jeziorem. Rejsy odbywają się pomiędzy miastem Ludington w Michigan a Manitowoc w Wisconsin.
Kartkę otrzymałam wczoraj od Kari, która mieszka w Wisconsin i w prezencie urodzinowym otrzymała właśnie rejs tym promem przez jezioro Michigan.
Kartkę otrzymałam wczoraj od Kari, która mieszka w Wisconsin i w prezencie urodzinowym otrzymała właśnie rejs tym promem przez jezioro Michigan.
czwartek, 19 sierpnia 2010
Przylądek Dorsza z Hiszpanii
Cape Cod w naszym tłumaczeniu brzmi Przylądek Dorsza. Nazwę tą półwyspowi nadał w 1602 roku podróżnik Bartholomew Gosnold, w związku z występowaniem dużej ilości dorsza w tym rejonie. Cape Cod położony jest w USA, w stanie Massachusetts, w Nowej Anglii. Półwysep oddzielony jest od stałego lądu kanałem, którego budowę ukończono w 1914 roku, zaś połączony dwoma mostami na autostradach i mostem kolejowym.
Moja pocztówka przedstawia fragment środkowej części Cape Cod z miastem Barnstable i wioską Hyannis Port. W rejonie tym jest wiele pięknych plaż, a wśród nich Kalmus Beach in Hyannis. Jej nazwa pochodzi od nazwiska założyciela firmy Technicolor. Hyannis Port słynie również z rezydencji Kennedych, którą widać na widokówce.
Kartkę otrzymałam jako oficjalną z ...Hiszpanii. Lubię widoczki z wodą, plaże i tym podobne, ale z Hiszpanii wolałabym dostać hiszpańską plażę.
Pozdrawiam, Beata.
Moja pocztówka przedstawia fragment środkowej części Cape Cod z miastem Barnstable i wioską Hyannis Port. W rejonie tym jest wiele pięknych plaż, a wśród nich Kalmus Beach in Hyannis. Jej nazwa pochodzi od nazwiska założyciela firmy Technicolor. Hyannis Port słynie również z rezydencji Kennedych, którą widać na widokówce.
Kartkę otrzymałam jako oficjalną z ...Hiszpanii. Lubię widoczki z wodą, plaże i tym podobne, ale z Hiszpanii wolałabym dostać hiszpańską plażę.
Pozdrawiam, Beata.
wtorek, 10 sierpnia 2010
Electrico 28
Otrzymałam dziś pocztówkę ze stolicy Portugalii Lizbony. Kartka przedstawia tramwaj linii 28 wspinający się stromymi i wąskimi uliczkami tego miasta. W niektórych miejscach staroświecki wagonik jest kilka centymetrów od budynków. Codziennie bardzo wielu turystów korzysta z tego transportu - stał się on atrakcją dla zwiedzających miasto. Można dojechać nim do górującego nad Lizboną Zamku Św.Jerzego.
Lubię czarno-białe widokówki. Mają one swój specyficzny klimat. W tej - szczególne wrażenie wywiera kolorowy tramwaj.
Następna w kolejce jest błyszcząca pocztówka z USA. Nie widać tego na zdjęciu, ale cała kartka pokryta jest drobniutkim brokatem. Wydawca wydrukował na niej: "Oczarowany łatwym stylem życia, uśmiechniesz się i powiesz wszystkim Cześć. Georgia ma do zaoferowania dużo zieleni, piaszczyste plaże, łagodny klimat i przyjaznych mieszkańców". Koniec reklamy!
Kartkę otrzymałam od Denise, która mieszka w tym stanie. Pocztówka przedstawia to wszystko, co możemy tam spotkać i zobaczyć.
Georgia leży w południowo-wschodniej części USA. Stolicą jest miasto Atlanta. Północna część tego stanu położona jest w Górach Błękitnych. Ma on dostęp do Oceanu Atlantyckiego. Pierwotnie mieszkali tam Czirokezi oraz Indianie Creek. Z ciekawostek znalazłam informację, że właśnie w Atlancie w 1886 roku rozpoczęto produkcję ... coca-coli.
Niestety zarówno wydawca, jak i Denis nie napisała jakie miasto przedstawia kartka. Przypuszczam, że Atlantę, ale pewności nie mam, gdyż jest tam kilka dużych miast jak np. Columbus, Savannah.
Ostatnia oficjalna kartka w dniu dzisiejszym przyszła do mnie z Niemiec od Hanny. Hm ... zostawiłam ją sobie na koniec, gdyż po przeczytaniu jej miałam mieszane uczucia. Nie przeszkadza mi specjalnie, że kartka przedstawia Moguncję (Mainz) nad Renem, a raczej jedną z ulic i kościół w latach chyba 80 XXw. Lubię i zbieram stare kartki. Zdziwiła mnie treść oraz estetyka.
Hanna napisała " Tylko taką kartkę z pojedynczym widokiem posiadam. Nie jest łatwo znaleźć kartkę dla Ciebie. Lubisz mosty, góry...ale nie fotografie. Mam tylko tą - taką jak zdjęcie. Mam nadzieję, że spodoba się Tobie!? ..." Po przeczytaniu tego trzy razy przeglądałam swój profil na postcrossingu i zastanawiałam się o co chodzi. Napisałam, że nie chcę dostawać fotografii. Owszem fotografia jest częścią składową pocztówki, ale wydaje mi się, że każdy widzi różnicę. Dodatkowo kartka pomazana była niebieską kredką.
A oto i ta kartka.
Moguncja to stolica kraju związkowego Nadrenia-Palatynat. Została założona przez Celtów ok. 40 r. pne. Niemcy nazywają ją miastem Gutenberga, gdyż znajduje się tam muzeum jego imienia poświęcone tematowi druku. Zostało ono utworzone w 1900r w 500 rocznicę urodzin wynalazcy druku czyli właśnie Gutenberga. Moja kartka przedstawia ulicę Kaiserstrasse z widocznym w oddali kościołem ewangelickim Christuskirche. Waszej ocenie pozostawiam, która z tych kartek jest najciekawsza. Pozdrawiam:)
![]() |
| Portugalia |
Następna w kolejce jest błyszcząca pocztówka z USA. Nie widać tego na zdjęciu, ale cała kartka pokryta jest drobniutkim brokatem. Wydawca wydrukował na niej: "Oczarowany łatwym stylem życia, uśmiechniesz się i powiesz wszystkim Cześć. Georgia ma do zaoferowania dużo zieleni, piaszczyste plaże, łagodny klimat i przyjaznych mieszkańców". Koniec reklamy!
Kartkę otrzymałam od Denise, która mieszka w tym stanie. Pocztówka przedstawia to wszystko, co możemy tam spotkać i zobaczyć.
Georgia leży w południowo-wschodniej części USA. Stolicą jest miasto Atlanta. Północna część tego stanu położona jest w Górach Błękitnych. Ma on dostęp do Oceanu Atlantyckiego. Pierwotnie mieszkali tam Czirokezi oraz Indianie Creek. Z ciekawostek znalazłam informację, że właśnie w Atlancie w 1886 roku rozpoczęto produkcję ... coca-coli.
Niestety zarówno wydawca, jak i Denis nie napisała jakie miasto przedstawia kartka. Przypuszczam, że Atlantę, ale pewności nie mam, gdyż jest tam kilka dużych miast jak np. Columbus, Savannah.
Ostatnia oficjalna kartka w dniu dzisiejszym przyszła do mnie z Niemiec od Hanny. Hm ... zostawiłam ją sobie na koniec, gdyż po przeczytaniu jej miałam mieszane uczucia. Nie przeszkadza mi specjalnie, że kartka przedstawia Moguncję (Mainz) nad Renem, a raczej jedną z ulic i kościół w latach chyba 80 XXw. Lubię i zbieram stare kartki. Zdziwiła mnie treść oraz estetyka.
Hanna napisała " Tylko taką kartkę z pojedynczym widokiem posiadam. Nie jest łatwo znaleźć kartkę dla Ciebie. Lubisz mosty, góry...ale nie fotografie. Mam tylko tą - taką jak zdjęcie. Mam nadzieję, że spodoba się Tobie!? ..." Po przeczytaniu tego trzy razy przeglądałam swój profil na postcrossingu i zastanawiałam się o co chodzi. Napisałam, że nie chcę dostawać fotografii. Owszem fotografia jest częścią składową pocztówki, ale wydaje mi się, że każdy widzi różnicę. Dodatkowo kartka pomazana była niebieską kredką.
A oto i ta kartka.
Moguncja to stolica kraju związkowego Nadrenia-Palatynat. Została założona przez Celtów ok. 40 r. pne. Niemcy nazywają ją miastem Gutenberga, gdyż znajduje się tam muzeum jego imienia poświęcone tematowi druku. Zostało ono utworzone w 1900r w 500 rocznicę urodzin wynalazcy druku czyli właśnie Gutenberga. Moja kartka przedstawia ulicę Kaiserstrasse z widocznym w oddali kościołem ewangelickim Christuskirche. Waszej ocenie pozostawiam, która z tych kartek jest najciekawsza. Pozdrawiam:)
piątek, 30 lipca 2010
Pocztówkowe zaległości.
Przeglądam wasze pocztówkowe blogi, czytam forum i aż mnie skręca z ... zazdrości. Mój listonosz przestał mnie kochać, albo moja miłość do niego od początku była nieodwzajemniona :(. Już cały tydzień czekam na moje starocia, a tymczasem nic. Dziś przyniósł mi obwoluty na pocztówki. I co ja do nich włożę? Może zielnik zacznę w między czasie robić, czy co? Na oficjalne też nie mam szansy. Niestety cierpliwość w tym wypadku nie jest moją mocną stroną. Postanowiłam więc, że pokażę co dostałam jak mnie listowy bardziej lubił (tydzień temu).
Tak więc zacznę od :
Zamiast korespondencji dostałam dwa stempelki ze schroniska.
Następna w kolejce jest kartka z Bieszczad. Ładny widoczek na Połoninę Wetlińska oraz okienko z Chatką Puchatka czyli najwyżej położonym schroniskiem w Bieszczadach.
Obie kartki otrzymałam od mojej siostry, która nie mogła usiedzieć w jednym miejscu i jak co roku jeździła zwiedzając południe Polski.
Kolejną kartkę dostałam od koleżanki, która już w kwietniu wizytowała kolejne biura podróży i zdecydowała się na Wyspy Kanaryjskie, a konkretnie na Lanzarote - jedną z 7 głównych wysp tego archipelagu. W ten sposób ominęły ją polskie tropiki.
Najbardziej cenne dla mnie są kartki, które dostałam w tym tygodniu od Madzi, gdyż są z mostami.
Pierwsza to Millennium Bridge czyli Most Milenijny w Londynie. Łączy on dzielnice Bankside i City. Jest to most wiszący dla pieszych. Z jednej strony mostu jest katedra św.Pawła, a z drugiej słynne muzeum sztuki nowoczesnej Tate Modern

Tak więc zacznę od :
![]() |
| Morskie Oko w rozmiarze A5 |
Zamiast korespondencji dostałam dwa stempelki ze schroniska.
Następna w kolejce jest kartka z Bieszczad. Ładny widoczek na Połoninę Wetlińska oraz okienko z Chatką Puchatka czyli najwyżej położonym schroniskiem w Bieszczadach.
Obie kartki otrzymałam od mojej siostry, która nie mogła usiedzieć w jednym miejscu i jak co roku jeździła zwiedzając południe Polski.
Kolejną kartkę dostałam od koleżanki, która już w kwietniu wizytowała kolejne biura podróży i zdecydowała się na Wyspy Kanaryjskie, a konkretnie na Lanzarote - jedną z 7 głównych wysp tego archipelagu. W ten sposób ominęły ją polskie tropiki.
Najbardziej cenne dla mnie są kartki, które dostałam w tym tygodniu od Madzi, gdyż są z mostami.
Pierwsza to Millennium Bridge czyli Most Milenijny w Londynie. Łączy on dzielnice Bankside i City. Jest to most wiszący dla pieszych. Z jednej strony mostu jest katedra św.Pawła, a z drugiej słynne muzeum sztuki nowoczesnej Tate Modern

Kolejna kartka od Madzi to Nowy Jork i Brooklyn Bridge. Most został oddany do użytku w 1883 r. i składa się z dwóch poziomów. Pierwszy poziom przeznaczony jest dla ruchu samochodowego, zaś drugi drewniany - z latarniami i ławeczkami - dla pieszych. Most ten wpisany jest do rejestru zabytków architektonicznych USA.
I to byłoby na tyle z kartek, które ostatnio otrzymałam. Już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie pierwsza oficjalna. Mam nadzieję, że nie będę czekać zbyt długo, ale już teraz zaczynam ćwiczyć cierpliwość oczekując na zakupione feldposty.
Pozdrawiam wszystkich czytających,
Beata
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











